Ta kanapka to tylko iluzja, złudzenie ale i niesamowicie czysta poezja.... smaku!!
Potrzebne będą:
- chlebek pszenny albo inny taki "na odchudzanie"
- musli tropikalne do mleka bez mleka
- banany
- miód
- krem czekoladowy na kapkę
No to robimy "czekoladowe złudzenie":
Bierzemy chlebek smarujemy grubą wartwą kremu czekoladowego, wszytsko posypujemu musli żeby się przyczepiło do czekolady, patrzymy czy nie zabrakło rodzynek na wierzchu. Kładziemy na wierzch przekrojonego wzdłuż banana wierzchem do góry i wszystko polewamy miodzikiem....
SMACZNEGO!!!!!!!
Dlaczego złudzenie? bo jest tam więcej mało tuczących rzeczy od tych bardziej tuczących :D hihihi
Puste spojrzenie rzucone w stronę okna
gdybyś spojrzał
zobaczyłbyś głęboko
strach, niepewność, nienawiść, łzy
strach, niepewność, nienawiść, łzy
oderwane od rzeczywistości
już pamiętam dlaczego taka byłam
już pamiętam dlaczego chciałam uciec z tąd
już pamiętam co mnie tak niszczyło
dlaczego chciałam uciec stąd
dlaczego chciałam uciec stąd
Puste spojrzenie rzucone w stronę okna
gdybyś spojrzał zobaczyłbyś głęboko
obłęd, szał, chorobę, łzy
obłęd, szał, chorobę, łzy
oderwane od rzeczywistości
już pamiętam to zniszczenie w moim sercu
już pamiętam ten okrutny ból życia
już pamiętam to pragnienie swojej śmierci
dlaczego chciałam uciec stąd
Puste spojrzenie rzucone w stronę okna
projekcje pamięci
ku mojej ponownej zgubie
zabijają mnie
niszczą
chcą mojej śmierci
nie poddam się będę żyć jak najdłużej
nie poddam się będę biec jak najdalej
nie poddam się będę ufać Tobie Boże
nie ma kogo poznawać...
poprostu strzępki człowieczeństwa.
wstyd podnosić głowę.
łza
jak kwas
wrzera się w policzki
nie odrzucaj mnie proszę...
tylko nie Ty...
tylko Ty mi zostałeś...
ja naprawdę nie mam nikogo...
nikogo oprócz Ciebie..
wiem brudna jestem
cała w syfie
cała......
dlaczego...?
łza
gorzka
ciężko to przełknąć
to miało być pytanie retoryczne?
dlaczego jest źle... wiesz każdy upada
każdy babra się czasem w gównie
hmm
umyta świnia
błagam nie potępiaj mnie...
tylko nie Ty...
tylko Ty mi zostałeś...
nie potępiaj....
mimo grzechu
że nie rezygnuję
że nie mam siły i nie chce mieć wcale
nie potępiaj mnie...
łza
słona
wzbudza pragnienie
uratuj mnie.. błagam...
tylko nie odrzucaj
nie potępiaj
poprostu bądź przy mnie
nic więcej
.... te momenty, kiedy czuję bliskość Boga... Kiedy otula mnie swoim Tchnieniem, bezpieczeństwem jak mięciutką kołderką. Lubię się wtulać w Niego. Takie chwile mogły by trwać wiecznie...
.... te momenty kiedy nie mam już na nic siły. Nie mam siły walczyć, żyć. Jestem brudna i czekam już tylko na Niego. Moje wybawienie. Kocham Go. Zawsze przychodzi. Nigdy mnie nie zawiódł. Zawsze kiedy Go potrzebowałam to przychodził. Zawsze kiedy chciałam poprostu spędzić z Nim czas, pobyć przy Nim... zawsze przychodził. Kiedy Go o coś prosiłam, najczęściej o siłę i wolność i o to żeby był przy mnie, zawsze to robił. Tak poprostu.
.... te momenty, kiedy zasypiam już prawie, leżę i mówię Mu że Go kocham, a On w odpowiedzi otula mnie miłością i uśmiechem. Jest szczęśliwy. Ja też.
.... się dla Niego przełamywać. Przełamywać różne bariery w sobie. Kiedy On chciałby żebym coś zrobiła a to sprawia mi trudność, wiem że wystarczy jeden krok, sekunda. To jak włożenie ręki w lustro, a ktoś po drugiej stronie łapie za nią i wciąga w cudowny świat. Ale trzeba najpierw
dotknąć lustra i zaufać.
.... tańczyć dla Niego w wolności. Szaleć dla Niego i cieszyć się Nim.
.... ten moment kiedy On chce ze mną porozmawiać. Lubię to uczucie kiedy wiem że On chce TERAZ. A później mówi mi jak mnie kocha i jaka jestem dla Niego ważna.
.... zachwycać się Jego Miłością, Jego Duchem... poprostu się zachwycać...